19th Ave New York, NY 95822, USA

Poznaj bliżej wysoko wrażliwe dzieci i dowiedz się, jak możesz je wspierać na co dzień

Twoje dziecko niechętnie próbuje nowych rzeczy? Nie biegnie jak szalone na spotkanie z rówieśnikami? Wyczuwa subtelne różnice w potrawach, otoczeniu? Masz wrażenie, że jest dojrzalsze od kolegów, ale ono najchętniej spędzałoby czas w domu? Być może ma pewną wyjątkową cechę, która z jednej strony stanowi wyzwanie na każdym etapie rozwoju, a z drugiej daje wiele zasobów, których nie mają inni.

Osoby wysoko wrażliwe (wwd) są w społeczeństwie od zawsze, jednak nie od zawsze o nich wiemy. Często wśród tych, którzy nie znają pojęcia wysoka wrażliwość, dzieci, które mają tę cechę, postrzegane są jako kapryśne, wstydliwe, nieśmiałe. Niestety, wysoka wrażliwość nawet wśród pedagogów i osób pracujących z dziećmi sprowadzana jest do „nadwrażliwości”, pewnej inności, która wynika z określonego stylu wychowania, a prawda jest taka, że to cecha wrodzona. I o ile na samą cechę nie mamy wpływu, o tyle na jakość funkcjonowania dziecka wysoko wrażliwego – jak najbardziej. Dziś mówi się, że osoby wysoko wrażliwe stanowią 15-20%[1] społeczeństwa i tym, co przeświadcza o tym, czy cecha ta rozkwitnie, czy będzie przeszkodą jest otoczenie, w którym dziecko wzrasta. W WZP bardzo dużo uwagi poświęcamy mówieniu o tym, jak ważne dla każdego z nas jest odpowiednie środowisko, a trzeba wiedzieć, że dla dzieci wysoko wrażliwych – szczególnie.

 Kim są dzieci wysoko wrażliwe?

Choć to grupa niejednorodna i można wskazać wiele różnic indywidualnych, osoby wysoko wrażliwe mają ze sobą wiele wspólnego. Większość rodziców, którzy odkrywają, że do tej grupy należy ich dziecko, pierwsze co odczuwają to ulga i porównują to do światła w tunelu.

Oto wszelkie dobre rady, jak: „rozpieszczasz”, „dziecko tobą rządzi”, „jesteś nadopiekuńczy/a”, „za dużo pozwalasz”, „twoje dziecko nie poradzi sobie w życiu” w tym przypadku jedyne co mogą, to wywołać poczucie winy, bo ich reakcje wynikają z przyczyn obiektywnych.

Dzieci wysoko wrażliwe są bardzo czułe na warunki i otoczenie – męczą się w zatłoczonej sali lekcyjnej, nie lubią hałaśliwych dzieci, nie są „tak otwarte i towarzyskie” jak rówieśnicy, są niechętne w stosunku do obcych, dostrzegają mnóstwo niuansów, które mogą stanowić przeszkodę do różnych aktywności. Ich układ nerwowy głębiej odczuwa i intensywniej przetwarza bodźce.

Co cechuje wysoko wrażliwe dzieci?

Badająca wysoką wrażliwość Elaine Aron[2] wyróżniła 4 elementy wysokiej wrażliwości, stanowiące dla rodziców punkty wyjścia do rozstrzygnięcia, czy ich dziecko jest wysoko wrażliwe:

Głębokie przetwarzanie

To dostrzeganie więcej i odczuwanie bardziej, niż inni zarówno w ciele jak i w umyśle oraz analizowanie pozornie nieistotnych faktów.

Reaktywność emocjonalna i empatia

To silne reakcje emocjonalne na fakty i zjawiska, które obiektywnie u innych nie wywołują takich stanów oraz duża empatia zwłaszcza na istoty bezbronne, bezradne, cierpiące.

Podatność na przestymulowanie

To podatność na hałas, tłum, metkę, fakturę jedzenia, teksturę ubrania, materiał, nowe sytuacje i reagowanie w sposób „nieadekwatny”, wręcz przesadny do sytuacji.

Wyczulenie na subtelne bodźce

Wyczuwają u innych brak autentyczności, irytację, udawanie, strach i stres, zmiany głosu oraz wszelkie niewerbalne poziomy komunikacji, zmiany jednego składnika w potrawie (która przez to zostaje odrzucona).

Na co dzień spotykamy się z ludźmi pracującymi z dziećmi, którzy często nie mają czasu albo zasobów, by poznać dzieci, wśród których są te wysoko wrażliwe, a to właśnie poznanie problemu i świadomość są kluczowe w pracy z wwd. Zrażone wysoko wrażliwe dziecko nie będzie chciało uczestniczyć nawet w obiektywnie najlepszej dla niego aktywności, dlatego podeślij ten tekst osobie, która pracuje z takim dzieckiem lub znajduje się w jego najbliższym otoczeniu.

Często to właśnie w najbliższym otoczeniu (dziadkowie, ciocie, wujkowie, inni rodzice) trudno o zrozumienie pięknej odmienności dziecka. Pięknej, bo naturalnej, wrodzonej, niebędącej zaburzeniem, a cechą, która w dobrych warunkach pozwala dziecku rozkwitać i daje możliwość rozwoju talentów jeszcze lepiej, niż rówieśnikom. Dobre warunki to właśnie uważność na dziecko, niegeneralizowanie, nieporównywanie, słuchanie go i zaufanie do niego.

Jak wspierać wysoko wrażliwe dzieci?

Być uważnym

Nie zakładać z góry i wiedzieć lepiej, a pytać i proponować oraz obserwować jego zachowania (często powtarzalne), odrzucać z góry propozycje, które wywołują dyskomfort, a jeśli są nieuniknione – towarzyszyć dziecku.

Nie namawiać i czasem odpuścić

To, co jest ciekawe dla nas, nie musi ciekawić dziecka. Czasem danie mu wyboru i „zostawienie” jakiegoś tematu może sprawić, że dziecko samo się nim zainteresuje. Dla wielu dzieci zjeżdżalnie, wesołe miasteczka, domu strachów to frajda, ale dla niektórych wysoko wrażliwych to prawdziwa udręka. Nie warto namawiać i przekonywać na siłę, bo w przypadku wwd pojawia się odwrotny do zamierzonego efekt (wycofanie, zepsuty humor, poczucie bycia gorszym).

Słuchać

Wydaje się, że to oczywiste, ale często przyjmujemy postawę „wiem lepiej”. Często to zniechęca dziecko do wpuszczenia dorosłych do jego świata. W wielu sytuacjach najwłaściwsze jest po prostu słuchanie tego, co do nas mówi i niedeprecjonowanie.

Być tuż obok

Każdemu rodzicowi zależy na tym, aby jego dziecko było samodzielne, również wysoko wrażliwe dzieci nie potrzebują adwokatów, jednak nie mają często zasobów, by odmówić i robią coś wbrew sobie, by uszczęśliwić innych. Warto być obok dziecka i zabrać głos, gdy ono samo jeszcze nie jest na to gotowe.

Akceptować i nie porównywać

To trudne, gdy owa „inność” jest trudna, stanowi wyzwanie w często drobnych, codziennych sytuacjach. Łatwo wówczas o irytację i porównywać do innych, bo szukanie różnic z innymi i tego, co nas dzieli często nie kończy się dobrze.

Nie etykietować

Nawet jeśli mamy stuprocentową pewność, że wychowujemy wysoko wrażliwego człowieka, to nie zapominajmy, że to przede wszystkim „radosna dziewczynka” lub „kochający muzykę chłopiec” i nie wszystko trzeba postrzegać przez pryzmat wysokiej wrażliwości i nią tłumaczyć zachowania dziecka. Wiele zachowań ma związek z etapem rozwoju, a wrzucanie wszystkiego do jednego zestawu cech nie zostawia nam pola do spontanicznego poznania drugiego człowieka, który nieraz nas jeszcze zaskoczy (nie znosi naleśników, ale zjadł u cioci cały talerz, nie lubi hałasu, a ciągnie nas za rękaw na widok diabelskiego młyna).

Zależnie od perspektywy i podejścia do poznania i wychowania dziecka, wysoką wrażliwość można postrzegać jako pewną trudność, ale również wyjątkowość dziecka – gdy ma ono wsparcie i przestrzeń do rozwoju, cechy charakterystyczne dla wwd pozwalają mu rozkwitać ponadprzeciętnie na tle społeczeństwa. Wartym rozważenia jest pomysł wprowadzenia edukacji domowej (pisaliśmy o niej tu: Wrzesień najbardziej stresującym miesiącem dla rodziców – nie musi tak być! – Wolność Zdrowie Pasja (wolnosczdrowiepasja.pl) w której duży nacisk kładzie się na indywidualizm dziecka i dostosowywanie do niego metod pracy oraz edukowanie się w tym temacie, aby zadbać o najlepsze dla niego warunki rozwoju. O wysoko wrażliwych osobach mówi się także orchidee[3] (a o reszcie „mlecze”) i to chyba jedno z najpiękniejszych porównań, jakie słyszeliśmy.

[1] Aron Elaine N., Wysoko wrażliwe dziecko, GWP, Gdańsk 2017.

[2] Tamże

[3] Boyce Tom, Dziecko orchidea czy mlecz. Jak wspierać wrażliwe dzieci, Warszawa 2008.