19th Ave New York, NY 95822, USA

Gdy dostajesz od życia cytryny – zrób z nich lemoniadę, czyli jak się komunikować na poziomie Premium

Choć obecnie istnieje wiele form i możliwości komunikacji, to jednak można zaobserwować spadek jakości relacji między ludźmi, a co za tym idzie – samej komunikacji. Jako osoby świadome tego, jak ważne jest to, co mówimy i w jaki sposób to robimy (zwłaszcza w relacjach biznesowych), zebraliśmy dla Was szereg praktycznych wskazówek, które otrzymaliśmy na szkoleniu z marek Premium od Michała Mańkiewicza – członka Klubu Toast Masters Internetional, Wicemistrza Polski w Konkursie Mów Humorystycznych i człowieka, który na co dzień pomaga innym usprawnić umiejętności w zakresie wystąpień publicznych.

Nie warto komplikować

Świat nie jest tak zawiły, jak czasem go postrzegamy. Komunikacja między ludźmi opiera się na prostych zasadach, bez względu na to, jak górnolotnie będziemy je nazywać. Jedna sprawa to wielość narzędzi, ale druga to świadomość ich stosowania i to właśnie umiejętne wykorzystanie wiedzy o sobie i drugim człowieku pozwala mówić o skutecznej komunikacji.

Kluczowe pytanie, jakie należy sobie zadać brzmi „Jak chcę być odbierana/y przez drugą osobę”. Dotyczy to zarówno odbioru naszej osoby, jak i naszej firmy. Od rodzaju komunikatów, jakich będziemy używać zależy to, do jakiego odbiorcy one trafią. Warto przemyśleć najpierw kwestię tego, jak chcemy przedstawiać siebie, a dopiero później pracować nad konkretnym przekazem.

Każdy z nas jest sędzią

Różni ludzie mają różne „karty sędziowskie” (kryteria wedle których nas oceniają), wpasowanie się w ich wymagania pozwoli nam zdobyć ich uwagę. Nie należy tego mylić z przypodobaniem się za wszelką cenę, ale za spełnienie pewnych wymogów u innych. Jeśli budujemy markę Premium, to musimy wiedzieć, że klient ma się u nas czuć wspaniale, najlepiej jak tylko się da, a my powinniśmy robić wszystko na najwyższym poziomie. Każdy osądza innych swoją miarą, dlatego też poznanie tej miary u osób, z którymi się komunikujemy daje nam szansę na porozumienie.

Na poziomie Premium

W komunikacji ważna jest empatia, bo ludzie z natury są egocentrykami – lubią słuchać o sobie, o swoich potrzebach i jeśli pokażemy im, jak możemy rozwiązać ich problemy, zaspokoić potrzeby, pomóc poczuć się lepiej – wówczas będą oni otwarci, by nas słuchać.

Komunikacja Premium to taki poziom komunikacji, w którym nikt nie czuje się nieswojo, atakowany, nagabywany, obrażany, poniżany i wyśmiewany, lekceważony. Na poziomie Premium nie porusza się tematów, które dzielą innych, nie mówi się o konkurencji w sposób nieprzychylny, nie wywołuje dyskomfortu.

Warto pamiętać, że każdy człowiek ma powód, dla którego coś robi, nie nam go oceniać. Wyzbycie się oceniania pozwala otworzyć się na drugą osobę i zrozumieć jej motywację. Dążenie do porozumienia pozwala łagodzić konflikty, wyjaśniać nieporozumienia i budować dobrą atmosferę. Kłótnia zawsze jest przegrana – nawet, gdy postawimy na swoim, to wygrana może być pozorna, bo ucierpią na tym uczucia drugiej osoby i nasza z nią relacja.

Dwa mózgi

Nie od dziś wiadomo, że mamy „dwa mózgi” – jeden czysto analityczny, myślący, społeczny, drugi – pierwotny, instynktowny, emocjonalny (gadzi). Jednak mało kto wie, że gdy uruchomiony został jeden, to nie może działać drugi… a odkrył to wybitny psycholog i ekonomista Daniel Kahneman. Jaka płynie z tego nauka? Otóż, jeśli ktoś jest wzburzony i kierują nim emocje – nie będzie chciał słuchać argumentów. Odpowiedź emocjonalna nie prowadzi do porozumienia, dlatego ważne, aby wiedzieć, że w chwilach, w których górę biorą emocje negocjacje i przekonywanie do czegoś nie przyniesie efektu.

Są jednak sposoby, które można zastosować do uspokojenia mózgu gadziego, a tym samym uratowania komunikacji:

Mechanizm akceptacji – to dawanie informacji za pomocą zachowania uspokajającego, że nie ma zagrożenia, że można czuć się przy nas bezpiecznie. To komunikowanie się na tym samym poziomie energetycznym mówiące:  „proszę wyjaśnij mi, co się dzieje”. Jest to informacja dla mózgu pierwotnego, że po naszej stronie jest aprobata.

Danie prawa do emocji – wszystkie emocje mają swoją przyczynę, skądś się biorą. Dana osoba ma prawo się emocjonować i jeśli pozwolimy jej wyjaśnić co jest ich przyczyną, to jest duża szansa na ugaszenie wewnętrznego pożaru. 

Parafrazowanie – czyli mówienie językiem rozmówcy, jego słowami. Jeśli chcemy stworzyć zgrany zespół, musimy się porozumieć i jest to narzędzie bardzo skuteczne.

 Zadawanie pytań – często wystarczy zadać komuś odpowiednie pytanie, aby on sam znalazł odpowiedź. Pytania mogą uspokoić, przywrócić do „działania” mózg analityczny.

Stwierdzenie: Kiedy życie daje ci cytryny – zrób lemoniadę pozwala dostrzegać możliwości nawet w wydawałoby się beznadziejnych chwilach. I choć pierwotnie dotyczyło sytuacji, w której Elbert Hubbard żegnał karłowatego komika Marshalla P. Wildera, można je zastosować do komunikacji. Na hejt, brak szacunku, ignorancję nie odpowiadać tym samym, tylko zaskoczyć drugą stronę wykazując zrozumienie, chęć pomocy i cierpliwość. Może się to wydawać dziwne, ale gdy emocje opadną, zawsze przychodzi czas na refleksję i dobrze jest być tym, kto nie daje się sprowokować. Może to sprawić, że nasz oponent stanie się nam przychylny i nawiążemy nić porozumienia. Warto mieć zawsze na uwadze, że sposób, w jaki się komunikujemy na każdej płaszczyźnie to ważny aspekt naszego wizerunku.