19th Ave New York, NY 95822, USA

Nasze małe Carpe Diem, czyli jak odzyskać dzień

Przetestował to Microsoft w Japonii… Goeteborg dowiódł, że w wyniku takiej zmiany ludzie stają się bardziej produktywni, zdrowsi, a przede wszystkim szczęśliwi, za to Perpetual Guardian z Nowej Zelandii odnotował wzrost ogólnego zaangażowania w pracę… Mowa oczywiście o czterodniowym tygodniu pracy, o którym marzy wielu pracowników zatrudnionych na etacie.

Swoją drogą to niezła perspektywa 😉 zamienić wyścig szczurów i nielimitowaną serię odbębnianych co miesiąc nadgodzin w zaplanowany z premedytacją i skrojony na miarę czerodzień z perspektywą trzydniowego weekendu. Fakt! To nie jest łatwe, to nie jest proste! Ale próbować można, a nawet trzeba, szczególnie będąc – jak my – na swoim. Bo bycie swoim własnym szefem wcale nie oznacza, że cokolwiek staje się proste 🙁 Wręcz przeciwnie. Przejście z trybu pracy dla kogoś na tryb pracy dla siebie nie oznacza bynajmniej, że łatwiej nam pracować mniej. Szczególnie jeśli jest w nas coś z pracoholika… Brak ram czasowych, praca w domu, telefony od klientów o każdej porze dnia i nocy… w takich warunkach naprawdę łatwo przeholować i zamienić swoje życie w pracę z przerwą na jedzenie. A przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Dlatego kiedy pytacie nas, jak to robimy i jak udaje nam się utrzymać równowagę, odpowiadamy: dzięki wewnętrznej dyscyplinie i skupieniu na pracy bez wszelkich rozpraszaczy i wykorzystaniu każdej minuty w sposób efektywny.

Po pierwsze. Wcześnie zaczynamy

Pobudka o 5 rano brzmi niewiarygodnie? Nawet jeśli nie są z Was typowe ranne ptaszki, warto tego spróbować, by dzień stał się bardziej efektywny. Może przekona Was perspektywa kończenia dnia pracy już o godzinie 13.00… a może to, że Bailey Bosch i Marny Lishman dowiedli, iż ryzyko depresji u osób wstających wcześnie jest mniejsze o 25% od tych, którzy wstają późno. Argumentów „ZA” jest oczywiście całe mnóstwo, a nam najbardziej odpowiada fakt, że rano mamy czas na medytację oraz filmy motywacyjne, które dodają powera na całą resztę dnia. 

Po drugie. Mamy dobry plan

Poniedziałek jest dla nas dniem organizacyjnym, w którym planujemy pracę nie tylko tego jednego dnia. Od rana (i dobrego śniadania 😉 opracowujemy strategię działań i mikrocele na pozostałą część tygodnia. To pozwala nam trzymać się z góry określonego planu, bez rozdrabniania na rzeczy, które nie są najważniejsze dla nas w danym momencie. Myślicie, że planowanie nie jest waszą mocną stroną? Mimo wszystko spróbujcie! Zyskacie więcej spokoju, a przede wszystkim poczucie tego, że konsekwentnie dążycie do osiągnięcia tego, co założyliście sobie na samym początku.

Po trzecie. Pracujemy w interwałach

Znamy swoje możliwości percepcyjne i lata pracy w różnych warunkach pokazały nam, że jesteśmy w stanie pracować w pełnym skupieniu maksymalnie przez godzinę. Dbamy o to, by w tym czasie nic nie zakłócało naszego pełnego skupienia na powiadomieniach od kontrahentów i rozmowach biznesowych on-line, a także spotkaniach z klientami czy live’ach szkoleniowych, które realizujemy dla naszych partnerów. Praca w trybie interwałowym pozwala nam w trakcie 3-4 godzinnych sesji zrealizować to, co robilibyśmy 8 godzin, gdyby nieustannie nam przerywano.

Po czwarte. Kontrolujemy sytuację

Plan to jedno, a jego realizacja to zupełnie inna bajka. Bo przecież wszyscy wiemy, że nie zawsze udaje się wszystko dopiąć na ostatni guzik. Podsumowanie efektów i analiza poszczególnych elementów planu pozwala ocenić, czy postawione cele nie były przypadkiem zbyt ambitne. To z kolei daje podstawę do zmodyfikowania planów na dzień następny. Nie martwcie się, jeśli za pierwszym, drugim i dziesiątym razem wam nie wyjdzie! Kwintesencją dobrego planowania i kontroli efektów jest poznanie własnych mocnych oraz słabych stron, a potem dostosowywanie do nich stawianych sobie wymagań.

Po piąte. Mamy wizję weekendu

Bo po co komu trzydniowy weekend, jeśli nie ma na niego żadnego pomysłu i tak naprawdę to nie bardzo wie, co ze sobą zrobić? My doceniamy dodatkowo wykrojony dzień, który poświęcamy na aktywność w duchu Wolność, Zdrowie, Pasja. Piątek to szczególny czas dbania o siebie i rodzinę, spędzania chwil na świeżym powietrzu i odwiedzania miejsc, których nie będzie czasu odwiedzić w ciągu tygodnia. Sobotę rezerwujemy dla przyjaciół i znajomych, natomiast niedziela to czas słodkiego lenistwa w domowych pieleszach.

Wy też zaplanujcie, na co przeznaczycie dodatkowy wykrojony dzień tygodnia… może będzie to czas, w którym zadbacie o swoje małżeństwo, może czas na odwiedziny u rodziców… ważne, by nadać mu wyjątkowe znaczenie i nie pozwolić sobie przywrócić go znowu do pracy.