19th Ave New York, NY 95822, USA

Samotność lidera – o ciemnej stronie sukcesu

Wyobrażenie na temat bycia liderem zostaje zweryfikowane w momencie, gdy osiągamy wymarzony sukces i stajemy się tym, na kogo zwrócone są oczy innych. Okazuje się wtedy, że to nie jest koniec drogi, a właśnie jej początek, na co wielu CEO nie jest przygotowanych.

Stanie się liderem to moment przełomowy w karierze –z jednej strony właśnie nadszedł sukces, na który pracowaliśmy i raczej słyszmy na swój temat dużo dobrego, a z drugiej – pojawia się pytanie o to, co dalej, komu można zaufać, przed kim się otworzyć. Błędem jest myśleć, że tylko na starcie jest niepewność, strach i wątpliwości. To nieodłączny element każdego etapu życia, gdy podejmujemy decyzje i coś robimy, różnicą jest jedynie skala tego, czego się podejmujemy. Paradoksalnie, na początku, choć jest trudno, bo trzeba się odważyć, zaryzykować, mamy wokół siebie tych, którzy byli już tam, gdzie chcemy dotrzeć. Możemy obserwować innych, uczyć się na ich błędach, czerpać od nich inspirację, radzić się w trudnych momentach zwątpienia. Jednak w momencie, gdy osiągamy to, do czego zmierzamy, często okazuje się, że ci, którzy dziś gratulują i klepią po ramieniu są tymi, którzy jutro dadzą nam gorzką biznesową lekcję – niekoniecznie taką, o którą prosiliśmy.

Człowiek, który chce dyrygować orkiestrą,

musi odwrócić się od tłumu – Max Lucado

Ogromna odpowiedzialność, wielość decyzji, które trzeba podjąć, ograniczone zasoby personalne, którym można powierzyć zadania, sprawiają, że lider musi czuwać nad wszystkim i nie ma przy sobie nikogo, z kim może o tym porozmawiać. Często nawet osoby bliskie, które życzą mu dobrze, nie zawsze mogą i umieją poradzić lub spojrzeć na daną sytuację tak, jak zrobiłby to inny lider. Niemniej jednak, to właśnie najbliższe, wspierające otoczenie jest dla osób pracujących na swoim niezwykle ważne i potrzebne. Można sytuację lidera porównać do dyrygenta, który, aby dobrze prowadzić orkiestrę i móc usłyszeć jej grę, musi staną plecami do tłumu.

Błędne przekonania o liderze

Tym, co często blokuje i zawstydza liderów jest fakt, że odczuwają oni lęk przed mówieniem o swoich obawach, trudnościach czy problemach. Lider w powszechnym przekonaniu to osoba omnipotentna, która zna odpowiedź na każde pytanie. Wielu liderów wpada w pułapkę bycia ekspertem od wszystkiego, a w każdym razie nieprzyznawania się do tego, czego nie potrafią, bądź co sprawia im trudność. Udawanie bycia idealnym jest bardzo obciążające i nie prowadzi do rozwoju. Każdy lider zmaga się z tym, co słyszy na swój temat, z wyobrażeniami co do jego osoby i z własnymi schematami myślenia.

Nikt nie jest samotną wyspą

Ludzie potrzebują innych do pracy, do życia i nawet jeśli czują się samotni, powinni spojrzeć na swój problem nieco szerzej. Nigdy nie jest tak, że mamy zupełnie odosobnione odczucia i stany, bo nawet jeśli tu i teraz nie mamy nikogo obok, to mnóstwo osób w tym samym momencie swojego życia odczuwa podobnie i warto o tym pamiętać. Często prowadzenie własnego biznesu, bycie na „świeczniku” sprawia, że człowiek skoncentrowany jest do wewnątrz i nie chce tracić ani czasu, ani energii na poznawanie innych, którym nawet nie wie, czy może zaufać. Wielu liderów o mocnej pozycji podkreśla, że dużym problemem dla nich było przełamanie schematycznego myślenia o swoich potknięciach, jako o jednostkowych. Uważali, że tylko oni tak mają, że inni urodzili się liderami – nie dotyczy ich hejt, komentarze otoczenia, zgubne rady i niesprzyjające środowisko. Uświadomienie sobie, że zmierzanie na szczyt to droga pod górę – i dosłownie, i w przenośni pozwala spojrzeć niego szerzej i odnaleźć podobnych sobie.

Trzy poziomy otoczenia lidera

Pierwszy poziom to inni CEO, którzy na co dzień borykają się z podobnymi problemami i wyzwaniami, ale nie są zaangażowani w biznes danego lidera, drugi poziom to bliscy – współpracownicy, rodzina, którzy znają dobrze lidera, najlepiej mogą wzmacniać go psychicznie, ale też nie zawsze są w stanie mieć bezstronny ogląd sytuacji. Trzeci to specjaliści, tacy jak coach, mentor – obiektywni profesjonaliści, po których wsparcie sięga coraz więcej CEO. Dojrzały lider wie, że to właśnie jego rozterki, problemy, poczucie osamotnienia wynika z drogi, jaką obrał po realizację marzeń, spełnienie w życiu i szczęście i nie każdy tak musi żyć, ale wielkie cele mają też swoją drugą stronę.

W chwilach trudnych, decydujących, warto skorzystać z usług coacha, który jest kimś w rodzaju przewodnika i mentora – zarówno jeśli chodzi o sytuacje życiowe, jak i biznesowe. Olga Gańska, coach współpracujący na co dzień z liderami Wolność Zdrowie Pasja podkreśla, że: Trudne momenty pozwalają wyciągać nam wnioski i być silniejszymi. Na pewnym etapie dojrzewamy mentalnie do sytuacji, jakie niesie nam życie. Inaczej patrzymy na ludzi i otaczający nas świat. Jednak nie oglądając się na innych, trzeba pracować i osiągać swoje cele w drodze po wymarzony sukces – czymkolwiek miałby on być: szczęściem rodzinnym, karierą czy bogactwem.

Bardzo ważne dla każdego lidera, zwłaszcza w sytuacjach trudnych, przełomowych jest nietracenie z oczu tego, po co to wszystko robi i dla kogo (dla czego). Olga podsumowuje: W tej drodze warto się  jednak czasem zatrzymać, przewartościować swoje cele, zastanowić się nad tym, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy, co możemy zyskać, a co stracić. Kto nam towarzyszy w tej drodze, na kogo możemy liczyć zawsze, a na kim się zawiedliśmy. Ten czas eliminuje wszystko to, co jest niezgodne z naszymi wartościami.

Pułapka oczekiwań, zgubne rady, brak dobrego mentora, własne lęki i ograniczenia nie są wynikiem słabości lidera, to wynik bycia w miejscu, do którego docierają najwytrwalsi, najbardziej wierzący w siebie, najmocniej pragnący lepszego życia.