Świata nie zmienisz, ale swój stosunek do niego – TAK!

Świata nie zmienisz, ale swój stosunek do niego – TAK!

Wielu osobom, które patrzą na sukcesy innych, wydaje się, że tamtym się UDAŁO, że im było ŁATWIEJ, że przecież oni coś innego od nich WIEDZĄ. Takie myślenie zwalnia z działania na własny rachunek i odpowiedzialności za to, co się robi. Rzadko kiedy też przyglądamy się drodze na szczyt innych ludzi, zbyt często widzimy tylko punkt, w którym są dzisiaj.

Tym, co sprawiło, że dziś jesteśmy w miejscu, które śmiało można nazwać szczęściem i spełnieniem marzeń, jest optymizm. Pewnie spodziewaliście się, że wskażemy na pracę, wytrwałość, wiarę w siebie. Oczywiście, bez tych wartości nie da się osiągnąć sukcesu, ale dziś chcemy powiedzieć Wam, jaką siłę daje optymizm i jak bardzo jest niedoceniany. Optymiści traktowani są trochę jak szaleńcy, marzyciele i ludzie naiwni w świecie, w którym trzeba trochę ponarzekać, zrzucić coś na los czy innych. Tak już jest, człowieka ciągnie do tego, co wygodne i bezpieczne, a każde wyjście poza to, co znane i pewne wiąże się z ryzykiem.

Każdy przeżywa porażki, ale nie każdy je tak nazywa

Wracając do optymizmu – to właśnie on nie pozwalał się poddawać, gdy pierwsze prezentacje nie trafiały do naszych klientów, gdy dusiliśmy się w za ciasnych korpoubraniach, gdy ktoś odradzał nam życie na własnych zasadach i powątpiewał w sukces naszych działań. Bycie dobrej myśli, szukanie pozytywów i zakładanie, że pójdzie nam dobrze to podstawa, od której zaczynamy dzień – nie jeden dzień, a każdy kolejny. I wcale nie chcemy powiedzieć, że dzięki temu porażki się nie zdarzają, czy że spotykamy tylko podobnych sobie, bo tak nie jest. Chcemy tylko powiedzieć, że nasza postawa pozwala nam nie tkwić w szkodliwych relacjach, pozwala nam nie walczyć z czymś, czego nie da się zmienić, a w końcu pozwala nam skupiać się na tym, co jest w naszym zasięgu i przyciągać to, co jest nam najbliższe.

Czego właściwie chcesz?

Odwiecznym pragnieniem człowieka jest osiągnięcie szczęścia i sukcesu. Złośliwi mówią, że można mieć albo jedno albo drugie, a my – optymiści – mówimy, że wszystko zależy od perspektywy i naszego podejścia. Kiedyś przeczytaliśmy, że  Sukces polega na tym, że dostajesz to, czego chciałeś. Szczęście na tym, że chcesz tego, co dostałeś. Czujemy się szczęśliwymi ludźmi sukcesu i z pełną odpowiedzialnością za słowa możemy powiedzieć, że kluczowe jest określenie – zarówno na płaszczyźnie zawodowej, jak i prywatnej – czego się chce. Z pozoru banalne, ale niezwykle ważne! Jeśli wiemy, po co coś robimy i co nam to da, żadne drobne zawirowania nie powinny zbić nas z obranej drogi. Optymizm pozwala nam działać tu i teraz, patrzeć w przyszłość, a nie tkwić w tym, co było.

Optymizm jest zaraźliwy i można się go nauczyć!

Nieraz słyszeliśmy, że zarażamy pozytywną energią, a my po prostu mocno wierzymy, że to jest zaraźliwe. A ten, kto zaczyna z nami działać, dostrzega, jak wiele zależy od dobrego nastawienia. Pewnych sytuacji nie możemy zmienić, ale prawdziwym asem w rękawie jest nasz stosunek do nich i to, jak ostatecznie potraktujemy to, czego doświadczamy – jako porażkę, czy lekcję od życia. Słowa i myśli mają wielką moc, ale o tym napiszemy przy innej okazji. A tymczasem spróbuj spojrzeć na to, co Cię trapi z zupełnie z innej perspektywy, być może to, czego szukasz, jest bliżej, niż Ci się wydaje 😉

Udostępnij ten post


0