NetworKING – a na co to komu?

NetworKING – a na co to komu?

Wyobraź sobie świat, w którym nie istnieje wzajemna współpraca. Wyobraź sobie biznesową rzeczywistość, w której firmy wiecznie ze sobą konkurują, gdzie nie ma miejsca na wsparcie, zaufanie, wymianę doświadczeń ni wzajemne polecenia.  W tak niesprzyjających warunkach trudno się rozwijać, szczególnie będąc na początku prowadzenia działalności gospodarczej… 

Ktoś kiedyś powiedział, że żeby być coraz lepszym w swoim fachu, trzeba nieustannie podglądać lepszych od siebie. Niestety jednak patrzenie na inne biznesy z daleka może okazać się zupełną stratą czasu. Wszak nikt nie wystawia na pokaz swoich tajnych tricków, krzycząc „patrzcie, oto tajemnica mojego sukcesu”… jeśli tak robi, to znaczy, że na pewno chce coś sprzedać  😉 Co innego grono dobrych znajomych lub choćby „dobrych partnerów biznesowych”, w którym podstawą wzajemnych relacji jest między innymi znana dobrze z psychologii społecznej REGUŁA WZAJEMNOŚCI. Niestety tego rodzaju grona mają do siebie to, że zwykle nie są rozległe. Ograniczają się do kilku-kilkunastu osób wzajemnie jakoś powiązanych. Nie zawsze mogących się jednak w naturalny sposób wspierać, choćby ze względu na różne zawodowe doświadczenia. Stąd coraz większa popularność działań, które mają na celu: 

  • poszerzenie sieci własnych kontaktów biznesowych, 
  • stwarzanie możliwości korzystania z kontaktów biznesowych naszych kontaktów. 

Taka idea przyświeca właśnie networkingowi, dla którego kluczowe wydaje się właśnie budowanie,  a co ważniejsze podtrzymywanie długotrwałych, opartych na wielostronnych i różnorakich korzyściach relacji biznesowych. I nie mamy tu bynajmniej na myśli zwykłej formalności w postaci wymiany wizytówek na targach lub eventach branżowych. Tu chodzi o coś zdecydowanie większego, do czego przekonują coraz chętniej portale społecznościowe typu LinkedIn, organizatorzy szkoleń i konferencji, barcampów i śniadań biznesowych. To budowanie sieci kontaktów – nawiązywanie znajomości z jak najszerszymi kręgami innych przedsiębiorców z różnych dziedzin. To pielęgnowanie stworzonych w ten sposób relacji, których istnienie przynosi wyłącznie biznesowe korzyści wszystkim powiązanym stronom. Brzmi znajomo? Nic dziwnego! Marketing sieciowy czyli network marketing odkrył ten mechanizm lata temu… 

Budowanie sieci kontaktów

to nie tylko sprzedaż! 

I nie, nie chodzi nam o pozyskiwanie jak największej liczby kontaktów tylko po to, żeby dzień po dniu  bombardować je swoim produktem. Tworzenie popytu na towar jest bowiem tylko jednym z efektów poszerzania grona kontaktów biznesowych i wynika raczej z tego, że produkt sam jest się w stanie bronić. Co zatem zyskujemy, dbając o nasze relacje biznesowe? Oto kilka korzyści, które są cenniejsze aniżeli sprzedaż:

  • wzajemne rekomendowanie usług – bo przecież Twoi znajomi mają innych znajomych, którzy mogą potrzebować tego, co masz do zaoferowania. A jak inaczej, niż przez wspólnego znajomego, mieliby się o Tobie dowiedzieć i uzyskać pomoc w rozwiązaniu problemu? Nasze zespoły w społeczności Wolność, Zdrowie, Pasja bazują na wzajemnych poleceniach, bo wierzymy, że osobista rekomendacja ma moc silniejszą aniżeli najlepsza strona www; 
  • dzielenie się wiedzą, doświadczeniami, umiejętnościami – bo przecież nikt nie wie wszystkiego o wszystkim, nie jest alfą i omegą… ale wiele osób wie wiele o wielu rzeczach, a jeśli – podobnie jak w naszych zespołach – chce również się swoją wiedzą podzielić, to w zamian dostaje mnóstwo innej cennej wiedzy, którą może wykorzystać w swoim życiu, nie tylko w budowaniu własnego biznesu;
  • konfrontacja pomysłów biznesowych – bo poznawanie specjalistów i ekspertów z różnych branż może być świetną okazją do prezentowania koncepcji swojego biznesu, obserwacji otoczenia i analizy rynku, a nawet może być motorem napędowym dla bliskiej współpracy między dwiema i większą liczbą przedsiębiorców. Aktywnie rozwijana sieć kontaktów może się nam przydać w różnych sytuacjach – od poszukiwania klientów, po poszukiwanie pracownika lub pracy;  
  • inspiracja i motywowanie do pracy – bo obserwowanie innych może dawać niezłego energetycznego kopa nam samym. Wymiana zawodowych doświadczeń, dzielenie się pomysłami z wieloma różnymi osobami to jeszcze lepszy dostęp do wszelkiego rodzaju innowacji, nie tylko w znaczeniu technologicznym, dosłownym, lecz również w znaczeniu zmiany myślenia, którą można wykorzystać w pracy; 
  • kreowanie wizerunku eksperta – bo bycie specjalistą w danej dziedzinie wymaga autopromocji. Bo co to za ekspert, o którym nikt nie słyszał i o którym nikt nic nie wie? Rozwijanie sieci kontaktów służy nie tylko wymianie wiedzy, lecz również umożliwia jej prezentację w szerszym gronie przy różnych okazjach. Dzielenie się przydatną, wartościową wiedzą, zdobycie opinii kompetentnego profesjonalisty – to podstawa budowania swojej marki osobistej, a przez to wizerunku naszego biznesu;
  • konsulting i wsparcie – bo nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem i zdarzają się sytuacje, w których sami potrzebujemy pomocy. Różnicowana sieć kontaktów prywatnych oraz zawodowych pomaga w znalezieniu osób, które znają odpowiedzi na zadawane przez nas pytania, które same są w stanie pomóc lub też polecić wiarygodnego i sprawdzonego fachowca w danej dziedzinie. 

Tyle na temat korzyści z budowania sieci znajomości. A wy, jak korzystacie ze swych baz kontaktów? Chętnie się nimi dzielicie, czy raczej zachowujecie je tylko dla siebie? Podzielcie się z nami swoim doświadczeniem w zakresie zarządzania bazami kontaktów. Stwórzmy wspólnie katalog  dobrych praktyk dotyczących networkingu w społeczności Wolność, Zdrowie, Pasja! 

Udostępnij ten post


0