let's get started title

Typowe wątpliwości na starcie

Przymierzając się do tego tematu staram się wrócić do momentu rozpoczęcia współpracy i decyzji o zakupie produktów. Jakie myśli mi wtedy krążyły po głowie?

Z pewnością nie to, że jak zapiszę pięć osób to zostanę milionerem. Pierwsze zainteresowanie Forever było czysto produktowe. Możliwości współpracy zacząłem się przyglądać gdy okazało się, że rzeczywiście produkt daje radę. Co do oceny uczciwości tego biznesu od startu nie miałem większych wątpliwości, ponieważ do Forever wprowadziła mnie osoba do której miałem pełne zaufanie. Kolega z branży inżynierskiej z którym współpracowałem od 10 lat zlecając mu głównie sporządzanie map do celów projektowych. Wiedziałem żeby nie pozwolił sobie na utratę reputacji. Jako umysł ścisły oczywiście od samego początku rozkminiałem zasady działalności, plan wynagrodzeń i jak firma jest osadzona na rynku w kontekście formalno-prawnym. Szybko okazało się, że trudno mieć tu jakiekolwiek wątpliwości co do uczciwości prowadzenia takiej dystrybucji swoich produktów, nawet wręcz przeciwnie. Wszystko było opisane klarownie, przejrzyście bez kruczków zapisanych małym drukiem czy gwiazdką. Czyste, proste reguły w których układy, układziki nie mają racji bytu.

Czy ja sobie poradzę?

Wyszliśmy z żoną z założenia, że jak nie spróbujemy to wiedzieć nie będziemy, tym bardziej, że niczego człowiek nie ryzykuje. Inwestycja w pakiet produktów, które trzeba poznać żeby wiedzieć co się poleca, praktycznie żadna. Ponadto od dłuższego czasu szukaliśmy sposobu jakby tu zdywersyfikować źródło dochodu, nie wchodząc bardziej w inżynierkę (branże już bardzo dobrze znałem i wiedziałem co można osiągnąć). Wiedzieliśmy również, że to jest nauka nowego zawodu i trzeba będzie trochę się doszkolić aby zrozumieć istotę network marketingu. Ponadto działając już na rynku pracy od ponad 11 lat doskonale wiedziałem, aby zarobić np. 10 tyś. PLN czy to w inżynierce czy jako lekarz czy manager lub w jakimkolwiek innym zawodzie, trzeba naprawdę się napracować i nie przychodzi nic lekko. Miałem również tą świadomość w kontekście Forever. Nie odrazu Rzym zbudowano.

Czy ja będę umiał sprzedawać?

Przy tym pytaniu zdałem sobie sprawę, że ja całe swoje życie coś sprzedaję, jako inżynier musiałem sprzedać siebie aby ktoś kupił ode mnie moją usługę. Nie jest tajemnicą, że jak ktoś kupi Nas i to co sobą reprezentujemy to i kupi to co oferujemy. Tu też dochodzę do powtarzanego przeze mnie stwierdzenia „Gdyby nie ten produkt to by mnie tutaj nie było”, Z pewnością gdybym nie poczuł produktu to ten cudownie, przedstawiany plan wynagrodzeń by mnie nie przekonał. Poza tym sprzedaż produktów Forever odbywa się najlepiej z nieukrywanego entuzjazmu dzielenia sIę tą wiedzą którą mamy o nich wynikająca z autopsji.

Jeżeli firma w Polsce jest obecna 24 lata to czy rynek nie jest już nasycony?

Okazuje się że świadomość istnienia marki jest na poziomie kilku procent i są to produkty zużywalne, używane na codzień, a jak rozpocząłem promowanie produktów to wśród moich licznych znajomych mógłbym zliczyć na palcach jednej ręki kto prędzej cokolwiek słyszał i wie o Forever. Więc szybko zdałem sobie sprawę jak ogromny rynek jest jeszcze do zagospodarowania.

Gdzie ja znajdę klientów na produkty?

Wszędzie. Jeśli jest się człowiekiem otwartym na ludzi i lubi ludzi to z pewnością taka osoba znajdzie odbiorców na produkty jak również partnerów do budowania szerokiej i głebokiej sieci konsumentów. Wbrew pozorom gabinety dla zdrowia i urody nie są najlepszymi klientami czy też odbiorcami produktów Forever.

Z pewnością nie wyczerpałem listy tematów więc będę miał co pisać.